osprzęt
Dodane przez Arkaszka dnia Marzec 18 2017 19:56:43
Chodzi o to ze jeden duzy garaż juz bedzie a z reguly jak widze u sasiadów (nie wiem jak jest u was w okresie od kwietnia do listopada moze dłuzej) to auta stoja na podjezdzie. Kasa jest drugorzędną sprawą ale faktem jest ze na wiate 4x6 tylko zgloszenia a na garaz juz pozwolenie na budowe czyli projekt, mapy kierownik itp. Pod wiatą latem trzymałbym kosiarkę, węże, myjkę itp osprzęt. Jak wiececj gosci miałoby sie zwoalic to mozna duzy stól dreniany z ławkami schować i tyle. Chodzi mi o praktycznośc takiego rozwiązania. Obserwuję przy domkach jednorodzinnych , gdzie garaż jest jednostanowiskowy, że samochód wprowadza się co najwyżej na noc. Cały dzień stoi na podjeździe. Bo to upierdliwe otwierać dwie bramy, jak trzeba szybko skoczyć po cukier do sklepu lub odwieźć dziecko do kolegi.
Wybudowac drugi wolnostojący garaż tylko po to zeby do niego auto parkować 3 miesice w roku czy to jest sens?
Rozszerzona zawartość newsa
Na moim osiedlu też widzę, że wielu sąsiadów trzyma auto przed domem. Dla wielu najwygodniej jest nawet przed posesją, zwłaszcza jak jest pies i brama domyślnie ma być zamknięta.Lubię wiaty, niestety będę miał garaż dwustanowiskowy.
Wiata ma zalety : jest tańsza w budowie i utrzymaniu, ale trzeba przynajmniej jeden bok osłonić od zimowych wiatrów.
Nie rozumiem problemów z wjechaniem każdorazowo do garażu, przecież automatyka garażowa jest już chyba standardem, więc co za problem.
Ale dużo zależy od własnych przyzwyczajeń, a najwięcej chyba od częstości użytkowania samochodu. My jeździmy bardzo mało i samochód zawsze jest wstawiany do garażu (mamy wolnostojący, lekkiej konstrukcji, bez automatyk), jedni sąsiedzi - już emeryci też jeżdżą mało i też zawsze auto do garażu (mają w bryle, pełna automatyka obu bram). Młodsi sąsiedzi, którzy mają dziennie po kilka wyjazdów, nie wjeżdżają. a znam takie przyczyny jak pies uciekający z podwórka przy otwarciu bramy, bycie dramatycznie kiepskim kierowcą (jak wjedzie przodem to trzeba wyjechać tyłem, a to już za duży ambaras, wjechanie tyłem to straszna męka z kolei), losowe przeszkody Link na wjeździe (pozostawione zabawki, wysypana kupka węgla).
No i nawet przy automatyce najwyraźniej wielu osobom szkoda czasu (minuty, 2 minut?), skoro i tak mają jeszcze tego dnia kilka wyjazdów.
Jeżeli już teraz czujesz, że nie będzie Ci się chciało za każdym razem parkować w garażu, to wiata zapewne będzie wygodniejsza i tańsza.